Radosne pisanie

Ostatnio pisałam, że pracuję nad opowiadaniem, które przynosi mi wiele radości. Zgodnie z założeniem opowiadanie zostało skończone jeszcze w 2015 roku (31 grudnia, ale to szczegół :)), jednak okazało się, że nie dość, że urosło do koło 70 tys. znaków, to jeszcze konieczne jest dopisanie dalszego ciągu, bo te 70 tys., to dopiero początek :) Bardzo chciałabym zabrać się za dalsze pisanie, ale wisi nade mną krótka analiza na około 20 stron do jednego z projektów i czuję, że dopóki jej nie pchnę, to nie zabiorę się za inny, ten fajniejszy rodzaj pisania.

Dla czytelników moich tekstów taka drobna wskazówka: Pamiętacie postać demona z Drogi? W nowym tekście będziecie mogli poznać ją z nowej, zupełnie innej strony :)

Pozdrawiam!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *