{"id":27,"date":"2014-01-05T00:39:19","date_gmt":"2014-01-04T23:39:19","guid":{"rendered":"http:\/\/monikasokol.pl\/?page_id=27"},"modified":"2018-10-10T20:32:21","modified_gmt":"2018-10-10T18:32:21","slug":"rubin","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/monikasokol.pl\/?page_id=27","title":{"rendered":"Rubin"},"content":{"rendered":"<div id='gallery-1' class='gallery galleryid-27 gallery-columns-3 gallery-size-thumbnail'><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='http:\/\/monikasokol.pl\/?attachment_id=31'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"120\" height=\"150\" src=\"http:\/\/monikasokol.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/nr-53.jpg-120x150.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"\" aria-describedby=\"gallery-1-31\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-31'>\n\t\t\t\tOk\u0142adka SFFH nr 53\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure><figure class='gallery-item'>\n\t\t\t<div class='gallery-icon portrait'>\n\t\t\t\t<a href='http:\/\/monikasokol.pl\/?attachment_id=29'><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"150\" height=\"150\" src=\"http:\/\/monikasokol.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/rubin_ma\u0142y-150x150.jpg\" class=\"attachment-thumbnail size-thumbnail\" alt=\"\" aria-describedby=\"gallery-1-29\" \/><\/a>\n\t\t\t<\/div>\n\t\t\t\t<figcaption class='wp-caption-text gallery-caption' id='gallery-1-29'>\n\t\t\t\tIlustracja do Rubinu\n\t\t\t\t<\/figcaption><\/figure>\n\t\t<\/div>\n\n<p><em>Rubin<\/em> zosta\u0142 wydany w numerze 53 Science Fiction Fantasy i Horror z marca 2010 roku. To opowiadanie osadzone jest w realiach Francji czas\u00f3w wypraw krzy\u017cowych, a zar\u00f3wno g\u0142\u00f3wny bohater, Enguerrand, jak i Filip to postaci prawdziwe, kt\u00f3re niczego nie\u015bwiadome \u017cyj\u0105 sobie w okolicach Bordeaux :-) Podejrzewam, \u017ce je\u017celi kiedy\u015b dowiedz\u0105 si\u0119, w jakim charakterze umie\u015bci\u0142am ich w <em>Rubinie<\/em>, udusz\u0105 mnie bez skrupu\u0142\u00f3w :-)<\/p>\n<p>Poni\u017cej umieszczam fragment opowiadania, a tak\u017ce\u00a0na samym dole, pod fragmentem, jego pe\u0142n\u0105 wersj\u0119 w formacie pdf. Mi\u0142ego czytania!<\/p>\n<p><strong>Rubin<\/strong> (fragment)<\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Nast\u0119pnego ranka Izabela wymkn\u0119\u0142a si\u0119 z zamku z koszykiem pe\u0142nym wiktua\u0142\u00f3w. Enguerrand widzia\u0142 jej bia\u0142\u0105 chustk\u0119, to znikaj\u0105c\u0105, to pojawiaj\u0105c\u0105 si\u0119 na \u015bcie\u017cce prowadz\u0105cej do lasu. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Id\u017a si\u0119 po\u017cegna\u0107, moja pi\u0119kna \u2013 szepn\u0105\u0142. \u2013 To twoja ostatnia wyprawa. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Poprzedniego wieczoru nie widzia\u0142 jej na wieczerzy. Zapyta\u0142 o ni\u0105 swojego przysz\u0142ego te\u015bcia, ale ten machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Ot, niewiasty. Kto je tam zrozumie? \u2013 i po tej enigmatycznej wypowiedzi zacz\u0105\u0142 wypytywa\u0107 Enguerranda o dworskie nowinki. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Ten jednak nie da\u0142 si\u0119 zby\u0107.<\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Jaka jest odpowied\u017a Izabeli? \u2013 spyta\u0142 Filipa.<\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Stary westchn\u0105\u0142 bezradnie. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Powiedzia\u0142a, \u017ce jej decyzj\u0119 poznasz, gdy oficjalnie poprosisz j\u0105 o r\u0119k\u0119. Nie wcze\u015bniej.<\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Enguerrand zd\u0142awi\u0142 przekle\u0144stwo. Nie mia\u0142 ochoty bawi\u0107 si\u0119 w podchody, ale z drugiej strony, co szkodzi\u0142o mu poczeka\u0107 jeszcze dwa dni? A potem szybki \u015blub albo r\u00f3wnie szybki napad \u2013 to b\u0119dzie zale\u017ca\u0142o od dziewczyny &#8211; i wreszcie <span style=\"color: #000000;\">b\u0119dzie<\/span> j\u0105 mia\u0142. Obieca\u0142 sobie, \u017ce podczas nocy po\u015blubnej pozostanie g\u0142uchy na jej b\u0142agania o lito\u015b\u0107. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Pod wiecz\u00f3r do zamku przyby\u0142 Bertram. By\u0142 okryty kurzem, zm\u0119czony, ale z dum\u0105 wr\u0119czy\u0142 swojemu panu du\u017cy pakunek owini\u0119ty w zgrzebne p\u0142\u00f3tno.<\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Orszak ju\u017c wyruszy\u0142. Dotr\u0105 jutro. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Dobrze si\u0119 spisa\u0142e\u015b, Bertramie. Odpocznij. Jutro masz by\u0107 w pe\u0142ni sprawny.<\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Tak, panie. \u2013 Giermek sk\u0142oni\u0142 si\u0119 i znikn\u0105\u0142, zabieraj\u0105c konia do stajni.<\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Enguerrand z czu\u0142o\u015bci\u0105 spojrza\u0142 na ci\u0119\u017ck\u0105 paczk\u0119, kt\u00f3r\u0105 trzyma\u0142 przed sob\u0105. Nikt opr\u00f3cz niego i Bertrama nie mia\u0142 prawa jej dotyka\u0107. Ruszy\u0142 do swojej komnaty. Po drodze natkn\u0105\u0142 si\u0119 na pana Filipa. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Prosz\u0119 ci\u0119, aby moja narzeczona jutro nie opuszcza\u0142a zamku \u2013 za\u017c\u0105da\u0142 g\u0142osem nie znosz\u0105cym sprzeciwu. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Filip mia\u0142 ju\u017c zaoponowa\u0107, ale widz\u0105c spojrzenie swojego go\u015bcia, powiedzia\u0142 tylko: <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Dobrze.<\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">W komnacie Enguerrand delikatnie postawi\u0142 pakunek na d\u0119bowym stole z kiepsko oheblowanych desek. Odwin\u0105\u0142 p\u0142\u00f3tno i jego oczom ukaza\u0142a si\u0119 p\u0142aska drewniana skrzynia pomalowana na bia\u0142o. Na jej wierzchu wyryty by\u0142 prosty krzy\u017c. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Rycerz ukl\u0105k\u0142 i pogr\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 w modlitwie. Gdy sko\u0144czy\u0142, wsta\u0142 i otworzy\u0142 wieko. W \u015brodku zobaczy\u0142 jak\u0119 ze \u015bnie\u017cnobia\u0142ego p\u0142\u00f3tna, kt\u00f3ra mia\u0142a na przedzie wyhaftowany z\u0142ot\u0105 nici\u0105 krzy\u017c. Do sporz\u0105dzenia tych nici u\u017cyto skrawka materia\u0142u z chusty \u015bwi\u0119tej Weroniki. Pod jak\u0105 znajdowa\u0142 si\u0119 miecz o nieskazitelnym ostrzu i z\u0142otym jelcu. Wykuty by\u0142 przez najlepszych miecznik\u00f3w Jerozolimy, a hartowano go w oleju, do kt\u00f3rego dodano kilka kropel \u015bwi\u0119tych olej\u00f3w i w wodzie z b\u0142ogos\u0142awionego \u017ar\u00f3d\u0142a bij\u0105cego obok Grobu Pa\u0144skiego. Na samym dnie le\u017ca\u0142a bia\u0142a tarcza z wymalowanym z\u0142otym krzy\u017cem, pob\u0142ogos\u0142awiona przez samego ojca \u015bwi\u0119tego, a obok niej prosty, srebrny pr\u0119t. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Enguerrand u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119, patrz\u0105c na te wszystkie wspania\u0142o\u015bci.<\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; O, tak \u2013 pomy\u015bla\u0142. \u2013 Teraz mog\u0119 si\u0119 z nim zmierzy\u0107.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\" align=\"JUSTIFY\">\u00a0\/<\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Schodzi\u0142 \u015bcie\u017ck\u0105 w g\u0142\u0105b doliny. W promieniach s\u0142o\u0144ca l\u015bni\u0142 biel\u0105 i z\u0142otem. Kilka krok\u00f3w za nim pod\u0105\u017ca\u0142 Bertram. Zbli\u017cywszy si\u0119 do wie\u017cy, zauwa\u017cyli posta\u0107 u podn\u00f3\u017ca ska\u0142, stoj\u0105c\u0105 w najg\u0142\u0119bszym cieniu, kt\u00f3rego nigdy nie roz\u015bwietlaj\u0105 promienie s\u0142oneczne. M\u0119\u017cczyzna nosi\u0142 czarn\u0105 zbroj\u0119 kolcz\u0105, czarny he\u0142m i smolist\u0105 jak\u0119 bez \u017cadnego herbu. Klinga miecza wygl\u0105da\u0142a jak utkana z mroku. Podobnie tarcza. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Enguerrand zatrzyma\u0142 si\u0119 kilkana\u015bcie krok\u00f3w od Czarnego Rycerza. Us\u0142ysza\u0142 \u0142agodny g\u0142os, od kt\u00f3rego przesz\u0142y mu ciarki po plecach. <\/span><\/span><\/p>\n<p align=\"JUSTIFY\"><span style=\"font-family: Trebuchet MS,sans-serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">&#8211; Czeka\u0142em na ciebie.<\/span><\/span><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/monikasokol.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/01\/Rubin.pdf\">Rubin &#8211; wersja pdf<\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div id=\"fb-root\"><\/div><script src=\"http:\/\/connect.facebook.net\/en_US\/all.js#xfbml=1\"><\/script><fb:like href=\"http:\/\/monikasokol.pl\/?page_id=27\" send=\"true\" layout=\"standard\" width=\"450\" show_faces=\"true\" font=\"arial\" action=\"like\" colorscheme=\"light\"><\/fb:like>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rubin zosta\u0142 wydany w numerze 53 Science Fiction Fantasy i Horror z marca 2010 roku. To opowiadanie osadzone jest w realiach Francji czas\u00f3w wypraw krzy\u017cowych, a zar\u00f3wno g\u0142\u00f3wny bohater, Enguerrand, jak i Filip to postaci prawdziwe, kt\u00f3re niczego nie\u015bwiadome \u017cyj\u0105 sobie w okolicach Bordeaux :-) Podejrzewam, \u017ce je\u017celi kiedy\u015b dowiedz\u0105 si\u0119, w jakim charakterze umie\u015bci\u0142am &hellip; <a href=\"http:\/\/monikasokol.pl\/?page_id=27\" class=\"more-link\">Czytaj dalej <span class=\"screen-reader-text\">Rubin<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":29,"parent":22,"menu_order":7,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-27","page","type-page","status-publish","has-post-thumbnail","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/27","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=27"}],"version-history":[{"count":6,"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/27\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":136,"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/27\/revisions\/136"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/22"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/29"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/monikasokol.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=27"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}